czerwca 21 2006
Wywiady dla innych
* Hey!’05 *
Miliony serc oddanych tylko Billowi! Gwiazda zespołu Tokio Hotel jest zasypywany listami z wyznaniami miłosnymi. Ale co czyni go takim ponętnym? Hey! Spytało o to fanów…
Nadin jest pewna: “Pewnego dnia będę dziewczyną Billa”, pisze 13-letnia dziewczyna z Bremen: “To nie będzie proste, ale nie poddam się. Będę go dręczyć tak długo, aż mi się to nie uda!”. Katrin (14) z Hausum miała naprawdę wiele problemów ostatnio, ponieważ jej chłopak zerwał z nią. To prawda, że jak pierwszy raz zobaczyła Billa, na okładce albumu “Schrei”: “Od razu miałam motyle z brzuchu! Moje kolana się pode mną ugięły, a serce zaczęło walić jak oszalałe!”. Nadin i Katrin są dwiema z 35.000 fanek Tokio Hotel, które w ostatnich tygodniach napisały. Większa połowa tych listów dotyczyła Billa Kaulitz (16) i o tym jak wiele i jak bardzo dziewczyny się w nim kochają.
Co czyni go, że jest taki seksy?
Co ona ma w sobie takiego, że tyle dziewczyn wariuje na jego punkcie? Rozbieżność wiekowa jego fanek mieści się w przedziale wiekowym 4/44. Doris (12), Katja (13) i Grit (13) zakochały się w jego głosie: “Wsłuchać się i odpłynąć!”. Vanessa (14) zdobyła się nawet ma to, by pójść do dentysty i spiłować sobie swoje kły na te “odjechane kiełki” Billa. Ale większość fanów wymienia trzy cechy Billa, za najbardziej wartościowe:
> Styl: “W końcu chłopak z jakąś odjechaną fryzurą”, mówi Julia (15) z Bremen. Również to, że Bill się maluje większość dziewczyn uważa za mega hit. Jasne, rzadko się zdarza by gwiazda sceny muzycznej miała swój własny styl, który podobałyby się tylu dziewczynom. Poza tym: większość dziewczyn nową fryzurę Billa przyjęły bardzo pozytywnie: “odważny”, “seksowny” i “cool” - tak właśnie myśli większość. Tylko jednostki uważają, że lepiej mu było w starej mangowej fryzurze.
> Charakter: To, że Bill (zupełnie na odwrót niż jego brat) stawia na wierność i miłość, wiele fanek uważa za bardzo ważne. Również jego zamyślona i tajemnicza sztuka zauroczyła wiele dziewczyn. “Nie jest taki powierzchowny”, mówi Ann (13) z Buhl. A Kim (12) z Essen dodaje: “Byłabym w stanie mu zaufać”.
> Wygląd: Nieśmiałe spojrzenie Billa, wywołuje u fanów poczucie zrozumienia. Christine (13) z Isny: “On ma najpiękniejszy uśmiech na świecie”, a Nadin kocha w Billu “jego piękne brązowe oczy”. Ale granice uwielbiania sięgają dalszych posunięć ze strony fanów: Jana (13) z Dresden wzięła wszystkie swoje oszczędności i pojechała pociągiem do rodzinnego miasteczka Billa, Loitsche. “Nie spotkałam go, ale sam fakt, że byłam tam gdzie on mieszka było niesamowitym uczuciem!”. Gdy Tokio Hotel mają koncert w jakimś mieście, już od samego rana zaczynają tworzyć się kolejki, podczas gdy na dworze jest niesamowicie zimno. I nie jedna dziewczyna z powodu Billa zerwała ze swoim chłopakiem. Chłopaki jednak zachowanie niektórych dziewczyn komentują tak: “To, że dziewczyna dla nas ryzykuje swoim szczęściem i zdrowiem nie uważamy za fajne”.
Tłumaczenie: Elli
* The DOME 37 *
BILL czy RICHIE, który z nich jest lepszy?
Jeden z nich jest wokalistą swojego zespołu i daje czadu, na tyle ile ma siły. Ten drugi jest członkiem zespołu, który działa na dziewczyny jak magnes, łamiąc ich serca swoim delikatnym głosem. Oboje są dla fanek najlepszymi. Jednakże, który z nich jest lepszy?
>GŁOS
“śpiewam zawsze i wszędzie, nawet pod prysznicem. Skoro się jest wokalistą, to tak trzeba”. Więcej jak parę lekcji śpiewu, nie miał, bo niby, po co? “W zasadzie śpiewam w zespole rockowym!”. O swoim głosie, mówi: ” Zostałem obdarzony przez naturę głosem trochę, chrypkowatym, z takim czymś w głosie. Nie mam jakiś szczególny technik na to. Po prostu śpiewam tak jak mi się podoba”.
>ZESPÓŁ
Czasami bywają kłótnie, jasne, że tak. Wraz ze swoimi kumplami z zespołu, zdarzyło się, że Bill się z nimi pobił również ze swoim bratem bliniakiem. “Człowiek musi się czasem też i pokłócić, to jest również ważne. Jednakże na scenie wszyscy rozumiemy się bardzo dobrze. Muzyka nas jednoczy”. Chłopcy znają się od ponad pięciu lat ” w takim czasie, jesteśmy w stanie każdego z osobna bardzo dobrze poznać”.
>WYGLąD
Bill przywiązuje dużą wagę do swojego wyglądu. Przefarbował sobie włosy na granatową czerń. Na kąpiel, pomalowanie sobie paznokci czarnym lakierem (!) oraz ciemnego makijażu, potrzebuje każdego ranka dwóch godziny. Piercing w łuku brwiowym i języku oraz tatuaż z logo zespołu podkreślają tylko jego “dziki” styl. Definitywnie Bill ma taki styl, który zarówno dziewczyny jak i chłopaki będą kopiować.
>KARIERA
Bill śpiewa od dziewiątego roku życia. Jego kariera rozpoczęła się wraz z występem w jednym z programów “Star Serach”. Gustav i Georg spotkali go wraz z jego bratem w 2001 i jeszcze w tym samym roku założyli Tokio Hotel. W 2003 roku chłopcy zostali odkryci. Wszystkie piosenki na płycie “Schrei” napisali i skomponowali wszystko sami. “Nie ma dla mnie nic piękniejszego od muzyki”, mówi Bill. Jego najgorsze wyobrażenie: “Wtedy, gdy będziemy się musieli rozstać”.
>SUKCES
Rok 2005 bez wątpienia należał do Tokio Hotel: Comet i Eins Live jako najlepszy debiut roku. Wraz z singlem “Durch den Monsun” oraz albumem “Schrei” (ponad 400 000 sprzedanych krążków) udało im się dostać na pierwsze miejsca list przebojów w Niemczech i Austrii. Single “Schrei” oraz aktualny “Rette mich” przynoszą chłopakom nowe sukcesy. Na wakacjach dali koncert na jednym z festiwali, grając przed 75 000 publicznością. Trasa koncertowa “Schrei”, (która odbyła się w dwóch odsłonach) pokierowała chłopaków do 30 miast a ich występy poza trasą jest ciężko policzyć…
>ANIOŁ CZY DIABEŁ?
Dobre cechy Billa to, to, że jest spontaniczny i pewny siebie. Te złe: “Jestem strasznym egoistą i jestem porywczy”. Co jeszcze: “Bardzo często kłamię, ale nawet nikt się nie spostrzega, taki dobry w tym jestem”.
>FANI Bill o swoich fanach: “Uważam, że to naprawdę fajna sprawa, jak nasi fani krzyczą na nasz widok”.
>DZIEWCZYNY
Dziewczyna marzeń Billa przede wszystkim powinna mieć jedno: długie włosy! Stawia na bliniaczki Olsen, MaryKate i Ashley. Bill marzy o wielkiej miłości…”Spędzając czas z dziewczyną, poznaję ją za każdym razem na nowo”. A dla wiadomości wszystkich ciekawskich: “Naprawdę dobrze całuję!”.
>WSPARCIE
Nie wygląda na to, ale Bill i jego brat bliniak Tom są bardzo podobni. Bywa, że nawet śnią o tym samym, a kiedy któryś z nich ma zły dzień lub się le czuje, ten drugi też to w jakiś sposób odczuwa.
>CZEGO BILL NIE LUBI
Bill jest “domkowiczem”, prawie cały czas siedzi w domu. Nienawidzi dzikiej natury i nigdy nie wybrałby się na biwak. Za dużo owadów…Kręcenie klipu do “Durch den Monsun” był prawdziwą katorgą dla Billa, ponieważ wszystko działo się daleko od miasta, a ponad to Bill musiał przez parę godzin stać w jakiś polu pszenicznym!
Tłumaczenie: Elli
* The DOME 36 *
“Schrei” i fani Tokio Hotel od razu reagują na to zaproszenie. Cieszą się i krzyczą na całe gardło, nazwę zespołu chłopców z Magdeburga.
Co to była za impreza! Podczas The Dome 36 w Mannheim, spotkała się cała śmietanka niemieckiego rynku muzycznego, i przez cztery godziny troszczyła się o dobry klimat i świetne piosenki. Tokio Hotel, US5, Sahar Connor, Jeanette, Marz Tereni, Christina Stürmer, Banaroo, Raptile i wiele, wiele innych - w sumie 25 wielkich nazwisk przybyło 2 grudnia do SAP-Arena, aby rozpocząć jedną z niezapomnianych imprez roku, a udana była naprawdę - no to zaczynajmy!
Są debiutantami roku! Wraz z hitami “Durch den Monsun” i “Schrei”, Tokio Hotel szturmują listy przebojów i grają w duszach swoich fanów - najbardziej w tej żeńskiej części. Ale co tak naprawdę chłopcy z Tokio Hotel myślą o natrętnych fanach, wypełnionych po brzegi sal koncertowych, i tak dużego zachwytu na temat zespołu?
Czy widzicie fanów, którzy stoją w czwartym rzędzie?
Bill: Największy kontakt mamy oczywiście z fanami, którzy znajdują się w rzędach od pierwszego do czwartego rzędu. Widzimy wtedy, kto śpiewa razem z nami, kto ma koszulkę z naszym wizerunkiem, i z którymi mamy bezpośredni kontakt wzrokowy.
Którzy fani są lepsi - ci głośni czy ci cichsi?
Gustav: Ci głośni! Wiele ludzi uważa głośne krzyki za bardzo denerwujące, ale nam to dodaje po prostu energii. Tak czy siak wszyscy fani są świetni. Tyle poświęcenia wkładają w pisanie listów, i tyle różnych akcji…
Jak utrzymujecie kontakt z fanami?
Tom: Kontakt z nimi jest dla nas bardzo ważny. Staramy się jak najbardziej, na jak największą liczbę listów od fanów odpowiedzieć, ale nie zawsze nam to wychodzi. Ale możemy wam zdradzić, że wszystkie listy kolekcjonujemy.
A jak reagujecie na listy miłosne?
Tom: Ach, dziewczyny są naprawdę bardzo słodkie, i w ogóle nie są niezdarne czy natrętne. Na przykład jedna dziewczyna wysłała nam 100 metrowy list, który z pewnością był bardzo pracochłonny.
Jak wyjaśnicie ten zachwyt wami?
Georg: Wciąż nie możemy w to uwierzyć. Tym bardziej w to, że bilety na naszą trasę koncertową rozeszły się w ciągu czterech dni! Jakieś specjalnej recepty na sukces nie mamy.
Czy macie może jakiś rytuał, czy jakieś hasło, które wypowiadacie, zanim wyjdziecie na scenę?
Gustav: Nie, właściwie nie. Po prostu siedzimy wszyscy razem i próbujemy się trochę zrelaksować przed występem. Ja na przykład słucham muzyki.
Czy macie jeszcze tremę przed koncertem?
Tom: Może nie tak bardzo jak na samym początku. Ale zdenerwowanie zawsze nam towarzyszy. Szczególnie wtedy, gdy wiesz, że 4.000 ludzi przyszło tylko po to by nas zobaczyć.
Czy widzicie jakąś różnicę między fanami z północy a tymi z południa?
Bill: Nie, to nie robi żadnej różnicy! Wiele z naszych fanów jeździ za nami na koncerty, a publika jest zawsze bardzo zróżnicowana.
Czego pod żadnym pozorem nie może zabraknąć podczas trasy koncertowej?
Bill: Hmm, nic szczególnego. Najważniejsze rzeczy, obecność fanów, a jedzenie i picie mamy w garderobie.
Co robicie podczas długiej jazdy - oprócz spania oczywiście?
Tom: Zasuwamy na Playstation.
Jak można was przestraszyć?
Tom: No na przykład niespodziewanymi sytuacjami na scenie. Albo gdy podaję fanom rękę, to boję się żeby mnie nie pociągnęli do siebie i żebym nie wylądował na ziemi, istna panika.
Bill: Dokładnie! Albo, gdy człowiek ma zamiar skoczyć ze sceny i boi się, że wyląduje na tyłku.
A jak przygotowujecie się do takiego koncertu na żywo pod względem sprawnościowym?
Georg: Ja uprawiam jogging.
Gustav: Ja też przebywam dużo na świeżym powietrzu.
Bill: Ja nie uprawiam żadnego sportu, przygotowuję się zwyczajnie.
Tom: Ja też nie uprawiam żadnego sportu, ale na początku to było trochę głupie, bo jestem taką osobą, która nie potrafi usiedzieć długo w jednym miejscu, i cały czas biegam po scenie.
Wiele koncertów i wydarzeń ma jeszcze tzw. Aftershowparty. Chodzicie tam?
Gustav: Jasne, że tak, ale to nie zawsze jest możliwe. Podczas Dome nie udało nam się, ponieważ byliśmy strasznie zmęczeni jeszcze po wczorajszej imprezie Bambi a musimy jeszcze jechać na rozpoczęcie trasy koncertowej w Leipzig.
Czy tańczycie na przyjęciach? A jeśli tak, to, do jakiej muzyki?
Tom: Jedynym który tańczy, jest Georg…
Georg: Ale tylko do R’n'B i hip-hopu.
Tłumaczenie: Elli
* BRAVO Girl! *
Są wyluzowani. Są gorący. Są bliźniakami. Bill i Tom Kaulitz. Dwie różne cechy i dwaj zupełnie odmienni chłopcy.
~*~ Bad guy Tom z Tokio Hotel ~*~
Dread loczki, baseballowa czapeczka, hip-hopowe ciuchy. Na pierwszy rzut oka Tom (16) wygląda jak jakiś menel…
Drogi Tomie! Tak, dobrze słyszałeś: na pierwszy rzut oka rzeczywiście wyglądasz jak jakiś menel. Ale na drugi rzut oka, wiesz, co cię zdradziło? Zdanie z jednego z wywiadów! Na pytanie, co od zawsze było twoim największym marzeniem, odpowiedziałeś, że chciałbyś zostać prawdziwym cowboyem.. I dokładnie nim jesteś! Dlaczego? Ponieważ cowboye to fajni goście, podróżują z miasta do miasta, robią zadymę, i łamią serca wielu dziewczętom. A skoro jesteśmy już dziewczynach: Czy to prawda, że byłeś w łóżku już z 25 dziewczynami? Brzydko! Jeśli to nawet prawda czy też nie? Wiesz, co: jest nam to naprawdę obojętne. Ponieważ nawet, jeśli któreś z nas udałoby się jakimś cudem być z tobą sam na sam, z pewnością czułybyśmy się skrępowane i zawstydzone. Twój uśmiech, sztuka i styl z pewnością w przyszłości złamią jeszcze wiele kobiecych serc. A na pewno znajdzie się wiele takich dziewczyn, które będą gotowe wsiąść razem z tobą na konia ii pojechać nawet na koniec świata…
~*~ Good guy Bill z Tokio Hotel ~*~
Delikatny głos, czuły twardziel: w Billu (16) ukrywa się prawdziwy romantyk. Musisz tylko dobrze wpatrzeć się w jego duszę…
Kochany Billu! Możesz krzyczeć bardzo głośno, albo przedzierać się poprzez monsun, za tą umalowaną ciemnymi barwami, znaczącą i twardą fasadą, kryje się bardzo miły i wrażliwy chłopak, który czeka na nas dziewczyny. A na to istnieje nawet dowód: 1. Piszesz swoje tekst sam, znaczy to, że jesteś bardzo uczuciowy i kreatywny. 2. Marzysz o trwałym związku, z dziewczyną, która będzie cię rozumiała i będzie wesoła. Takie słowa mogą wyjść z ust tylko dobrego faceta. 3. Podczas gdy twój brat nie ukrywa się i otwarcie opowiada o swoich miłosnych przygodach, ty - zupełnie ja gentelmen - jesteś w tym temacie zamknięty, skryty i zachowujesz to dla siebie. 4. Osiągnęliście niesamowity sukces, a ty mimo tego, pozostałeś sobą, i w wielu sytuacjach nadal jesteś skryty i jakby trochę zawstydzony. Jeszcze jakieś pytania? Jedno jest pewne: jesteś bardzo miłym chłopakiem. chłopakiem bądźmy szczerzy: każda z dziewczyn, marzy o takim facecie, który wygląda ekstrawagancko, ale mimo tego jest wrażliwym romantykiem. Dokładnie ty taki jesteś! Nieśmiały, w stylu punk-rocka, który dla swojej dziewczyny pisze piosenek i płacze gdy ma problemy miłosne. Kochany Billu, ty jesteś dowodem, że mięczaki nie tylko są słodcy, ale również niewyobrażalnie gorący. Dzięki!
Tłumaczenie: Elli
* HEY’02 *
Uwielbiany i znienawidzony…
Jedne chciałby by go przez cały czas namiętnie całować, inne najchętniej by na niego napluły: lider zespołu Tokio Hotel - Bill Kaulitz podzielił Niemcy na dwie części. Jak sobie poradzi z tym młoda gwiazda?
Rozpoczęło się dosyć burzliwie, Bill Kaulitz (16) przedziera się poprzez dwa tłumy ludzi: po prawej dziewczyny, które na mdleją na jego widok, pragną, chociaż dotknąć jego delikatnych rąk. Po lewej chłopaki, którzy patrzą na niego spode łba, i najchętniej by mu spuścili łomot. Potem pierwsze okrzyki:”Bill kocham Cię!” z prawej, “Spierzemy cię!” z lewej. Okrzyki stają się coraz głośniejsze z jednej i drugiej strony. Jednaj dziewczyna trzyma się kurczowo jego skórzanej kurtki. Chłopak chybia. Bill wygrzebuje się z tłumu i leci na scenę…
Coraz bardziej intensywniejsze polowanie:
Ale akcja! Trzy dziewczyny siłą urwały rękaw kurtki. Trzask! Chłopak uderza go w twarz. Bill nie może się uwolnić. Wszyscy chcą mieć coś, co do niego należy, Bill jest już bardzo obolały…Na szczęście to tylko zły sen, Bill budzi się w swoim łóżku. Wokalista Tokio Hotel nie miewa takich koszmarów, jednakże rzeczywistość, w której żyje lider zespołu jest taka sama.
Zwariowana na punkcie Billa:
Na jednej ze stron internetowych, fanki wypowiadają swoje opinie na jego temat. Triki (13) z Euskrichen: “Nie ma na świecie takiego odlotowego chłopaka, jakim jest Bill! Gdy go zobaczyłam po raz pierwszy od razu wiedziałam: To mój chłopak marzeń!”. Tak jak ona myśli tysiące dziewczyn z całych Niemiec. Bill jest istnym ideałem dla wielu dziewczyn. Są też takie dziewczyny ja na przykład Jenna (14), która zerwała ze swoim chłopakiem. Jej pokój jest obklejony różnymi plakatami, wycinkami z gazet, oraz karteczkami z autografami Billa i reszty chłopaków z TH.
Szewska pasja na Billa:
Wśród tych którzy uwielbiają Billa, którzy uważają go za cukiereczka, są też tacy, którzy go wręcz nienawidzą. Ale to, co wyprawiają niektórzy “Anty-fani Billa” przekracza czasem granice! Takie wyrażenia typu “Pedał!”, “Zgnieciemy cię jak robaka!”, “Zamknij się albo dostaniesz taki wpi*****!”, należy ostatnio do codzienności, którą musi słuchać Bill. Najgorzej dzieje się w Internecie: na wielu tzw. “stronach nienawiści” są wypisywane nawet takie rzeczy: “Jak zobaczycie Billa na ulicy to gońcie za nim i spuście mu łomot!” - tak pisze anonimowy użytkownik jednego z forów. “Hymn” anty-fanów Tokio Hotel nazywa się “Kaleka i pedał” jest nietypową wersją piosenki “Durch den Monsun”, której słowa idą tak: “To my kaleka i pedał, jesteśmy brzydcy i grubi. Wszędzie na łóżku mamy plamy po spermie!”. Dla jednej ze specjalistek to żadne zaskoczenie, że chłopaki są tak znienawidzeni przez innych: “Chłopak taki jak Bill, który prawie wszędzie znajduje się na pierwszy stronach gazet i jest na okładkach magazynów, jest w telewizji, wywołuje zazdrość u innych chłopaków: nie jest taki jak oni, jest inny, wyróżnia się. Nie należy do tego typu środowiska, dlatego jest przez to krytykowany i nienawidzony”.
Ciężkie do przeciwstawienia:
No i dobrze, - ale jak sobie z tym radzi młoda gwiazda, z tym, że tyle osób na niego najeżdża? Histeria na jego widok ze strony dziewczyn, wywołuje u niego strach. “Gdy za kulisami czekają na nas setki piszczących dziewczyn, często nie mogę uwierzyć, że to wszystko jest spowodowane przez nas”. Wizerunek sceniczny Billa nie jest wymyślony na potrzeby marketingowe, przyjaciele, którzy znają Billa z wcześniejszych lat, pisują go jako skrytego w sobie i nieśmiałego osobnika. Na początku kariery Tokio Hotel, Bill nie wiedział jak ma sobie radzić z tysiącami, zakochanych w nim dziewczyn. Na początku nawet podobały mu się te listy miłosne, które otrzymywał, do czasu, gdy dziewczyny nie zaczęły pisać takich rzeczy jak jedna: “Bill chcę mieć z tobą dziecko!”. Na koncertach dziewczyny mają transparenty, krzyczą, piszczą, rzucają różne rzeczy na scenę. “W sumie to nawet miłe”, mówi Bill.
Muzyka jak lekarstwo:
Ty nie za wesołym chwilom, które towarzyszą temu uczuciowemu i wrażliwemu piosenkarzowi, stara się stawiać im czoła: “Tak bardzo cieszy mnie ten sukces, ale równocześnie tak bardzo rani, że niektórzy robią z nas obiekty swojej nienawiści. Nam chodzi tylko o tworzenie muzyki. Skoro ktoś nie lubi naszych piosenek i nie toleruje nas, to nie powinien na nas zaraz najeżdżać”. To jego recepta, aby podołać temu wszystkiemu. A w Internecie dwie grupy dziewczyn (tych, które kochają TH i te, które ich nienawidzą), nadal toczą wojnę, ale Bill mówi: “Przymykam już na to oczy”.
Raz dwa:
Ta wrażliwa gwiazda stała się dosyć nieufna. “Przy osobach, których nie znam, jestem wobec nich bardzo nieufny”, mówi. A potem dodaje: “Czasami, bardzo chciałbym wyjść do jakiegoś klubu albo coś, ale wole zostać w domu, tylko, dlatego żeby nie musieć wysłuchiwać głupich gadek!”.
Pozostać cool:
Grupa Tokio Hotel egzystuje już od prawie 6 lat. “Razem przeżyliśmy tak wiele, byliśmy wszyscy razem w tych dobrych i złych chwilach. Wiem, że chłopaki zawsze mnie wesprą i zawsze przy mnie są!, mówi Bill. A ten punck-rockowy styl, który jest jego jakby znakiem firmowym Bill ma już od 4 lat. Działania anty-fanów, aby zniechęcić, Billa do muzyki są daremne. Miłość do jego zawodu nigdy nie wygaśnie: “Nie ma dla mnie nic piękniejszego jak tworzenie muzyki”, mówi Bill. “I aby to móc robić, jestem w stanie poświęcić wszystko…”.
Tłumaczenie: Elli
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.