czerwca 21 2006
Wywiady dla Pops
* Top of the Pops’06 *
Co będzie dalej z Tokio Hotel?
Najgłośniejsi fani, najszybciej wykupione bilety, największe hale koncertowe. W Niemczech Tokio Hotel osiągnęli już wszystko Czy teraz odwrócą się do swoich rodaków plecami?
Wstęp wolny, około 30 fanów i żadnego zarysu sceny. I kto występuje? Tokio Hotel! Zaledwie rok minął od tamtych wydarzeń - niesamowite, co jeszcze wtedy wydawało się niemożliwe!
Dzisiaj Tokio Hotel potrafią zapełnić największe hale mieszczące 10.000 osób - a przeciętnie 200 osób czeka już na koncert przed halami na kilkanaście godzin przed koncertem. “Najlepszy dzień mojego życia!”, “Najlepszy zespół świata!”, “Bill jest najlepszy, jego głos, spojrzenie, ruchy!”. To właśnie mówią Ci, którzy czekają ze zniecierpliwieniem na koncerty. Ale Bill nie myśli o sobie równie optymistycznie, co fani. “Nie mogę oglądać żadnych programów w telewizji z moim udziałem. Gdy coś opowiadam, a do tego jeszcze ta mimika - nie mogę tego znieść!”. Jeśli chodzi o głos, ma tutaj inne zdanie: “O to mogę być bardziej spokojny, mogę go kontrolować i sprawdzać, co mi się podoba, a co nie”. Jednak fanom podoba się to za każdym razem, i tak samo jak Tokio Hotel są najlepszym zespołem na świecie, tak fani tego zespołu są w stanie zrobić wszystko dla swoich idoli. Nikt nie jest tak głośny jak oni, nikt nie poświęca się tak jak oni i nikt nie byłby w stanie zrobić więcej, tylko po to by, chociaż raz spotkać osobiście członków swojego ukochanego zespołu. W zaledwie rok, Bill, Tom, Gustav i Georg osiągnęli wszystko, co zespół może osiągnąć. Przynajmniej w Niemczech, a co będzie dalej? Plotki mówią: “Tokio Hotel pragną rozgłosu zagranicą!”, “Tokio Hotel teraz międzynarodowi!”, “Czy teraz Niemcy nie znaczą nic dla Tokio Hotel?”. Co się teraz stanie z niemieckimi fanami zespołu? Nie jest tajemnicą, że Tokio Hotel z dnia na dzień robią coraz większą karierę międzynarodową. W Polsce, Chorwacji i Turcji panuje istny szał na Tokio Hotel, taki sam jak nie tak dawno temu panował w Niemczech. Chłopcy z Tokio Hotel nie chcą tego przetracić. Zaraz po tym jak nagrali swój album w wersji anglojęzycznej, na której znalazły się piosenki w języku angielskim i niestety niemieccy fani nie będą mogli już śpiewać ze swoimi idolami piosenek; chłopcy wyruszyli w “małą” europejską trasę koncertową. Lecz nie zapominają o swojej ojczynie: “Wiemy skąd pochodzimy i gdzie byli nasi pierwsi fani!”, zapewniają Tokio Hotel. Aby to udowodnić już w wakacje wyruszają w festiwalową trasę koncertową po Niemczech. Kariera za granicą tak, ale nie kosztem niemieckich wiernych fanów! Tokio Hotel wierzą, że ich fani będą ich wspierać tak jak to tej pory, tak samo jak w Niemczech jak i w całej Europie. A jeśli ktoś myśli inaczej, znaczy, że nie jest prawdziwym fanem Tokio Hotel.
ZWARIOWANE FAKTY
Najgorsze dla Billa jest oglądanie siebie samego w telewizji: “Nie lubię oglądać siebie w telewizji, kiedy coś opowiadam, śmiesznie gestykuluje - nie mogę tego znieść. Zawsze “uciekam” od telewizora, gdy tylko usłyszę coś o nas”.
Pierwszą piosenką, jaką Tom zagrał na swojej gitarze, była “Knocking on the Heavens Door”, GunsnRoses.
Najtrudniejsze w grze na gitarze dla Toma są szarpnięcia strun. “Podczas “Rette mich” prawie przez cały czas trwania piosenki trzeba szarpać za struny. Kiedy się przedobrzy z tym szarpaniem, to naprawdę jest bolesne”.
Na koncertach to nie instrumenty, nie wokalista, ale fani są najgłośniejsi! Zmierzono, że gdyby chłopcy nie grali to same wrzaski panujące w hali wynosiłyby 126 decybeli!
Najdroższy Ostatnio w Internecie został zlicytowany na aukcji ręcznik Tokio Hotel. Za owy ręcznik, który Bill rzucił podczas koncertu sprzedano za 151 euro.
Najczęstszymi rzeczami, które lądują na scenie podczas trwania koncertu nie jest bielizna lecz pluszowe myszki Diddl.
Najtrudniejszą trasą koncertową dla organizatorów w tym roku była trasa Tokio Hotel. Podwojona ochrona i systemy monitorujące dbały o bezpieczeństwo fanów.
Tłumaczenie: Elli
* Top of the Pops’04 *
TOKIO HOTEL i ich pasja: JESTEśMY MUZYKAMI!
O czym myśli, Bill gdy jest na scenie? Które piosenki uważa za sentymentalny kicz i jak podoba mu się jego nowy głos? Pokazujemy wam Tokio Hotel tym, czym są: MUZYKAMI!
>>BILL Ekskluzywnie<<
>śpiewanie
śpiewam ciągle - w hotelu, w czasie jazdy, zawsze. Ktoś, kto chętnie śpiewa, robi to automatycznie. Na początku nie mogłem siebie słuchać, ale jestem w stanie ocenić, kiedy śpiewam. Najgorszą rzeczą są wywiady, zawsze się zmywam wtedy, nie lubię słuchać siebie w telewizji. I jeszcze ta mimika, tego to już w ogóle nie mogę zdzierżyć. Mój głos się zmienił i jest bardziej głęboki. Szkoda, że nie mogę już tak ładnie, wysoko śpiewać, tak jak wcześniej, bardzo mnie to denerwuje, ale teraz mogę wyciągać głębsze dwięki i dzięki temu, mogę włożyć w to więcej emocji!
>Pisanie
Jak mam zły humor i piszę jakiś tekst, koniecznie muszę jeszcze raz go przeanalizować, gdy mam lepszy dzień. Zdarza się często, że nie jestem pewien, tego, co napisałem, i po jakimś czasie uważam, że się nie nadaje. To się nazywa sztuka nad niemieckimi tekstami: człowiek musi uważać, na to, jakie uczucia w niej zawiera, no i oczywiście żeby nie wyszedł z tego jakiś sentymentalny kicz. Dlatego też często się nad tym wszystkim zastanawiam.
>Trasa
Uwielbiam występy w dużych halach. W Brennen było 12.000, a w Hamburgu 14.000. Bardzo lubię, gdy, mogę dużo biegać po scenie. Podczas pierwszej części naszej trasy mieliśmy bardzo małą scenę, ponieważ mieliśmy sprzęt do połowy swój. Znaczy to, że gdy przyjeżdżaliśmy gdzieś, mieliśmy ich scenę, teraz jest inaczej, mamy swój sprzęt, scenę, która jest naprawdę wielka, do tego kable i ogromne reflektory, full wypas. Ale uważam, że tak jest lepiej! Uwielbiam światła. W studiach telewizyjnych to są dopiero światła, mają tam świetne sceny i gry świateł.
>Być gwiazdą
Będąc wokalistą mam centem tyle, cięższe zadanie, że muszę na przykład na koncertach porwać 6.000 ludzi. Cała reszta stoi jakby z boku, grają muzykę i czasem się porusza, ale ja muszę rozmawiać z fanami i troszczyć o to by się nie nudzili. Tak jak wielu sugerowało, śpiewam teraz razem z Tomem, żeby słowa piosenek były lepiej słyszalne. Oczywiście to super, jeśli 6.000 osób śpiewa razem z tobą, ale to musi nadchodzić spontanicznie. Również, jeśli wygramy jakąś nagrodę, zawsze to piosenkarz musi lecieć centem coś mówić. To naprawdę bardzo ciężka praca, ponieważ, trzeba powiedzieć coś sensownego, dobrać odpowiednie słowa i nie palnąć jakieś gafy, podczas gdy jest się zdenerwowanym.
>Ćwiczenia
Istnieją pewne różnice - każdy solista czy piosenkarz pop-u pobierali lekcje śpiewu. Nigdy nie miałem żadnych lekcji śpiewu, ale ja śpiewam w zespole rockowym. To znaczy, że mój głos musi, a przynajmniej powinien brzmieć ładnie, ale nie jestem kimś, kto potrafi nie wiadomo jak świetnie śpiewać, nie śpiewam tak jak mi karzą, lecz tak, jak mi się podoba. Uczestniczyłem parę razy w jakiś zajęciach śpiewu, po to by zobaczyć jak to jest, ale od razu przestałem na nie chodzić. Podczas tego człowiek musi centem tylu rzeczach pamiętać, a ja nie chce o niczym innym myśleć, oprócz tego, co dzieje się w danym momencie i się nim delektować.
>Życie w zespole
Zdarzały się takie sytuacje, że poważnie pokłóciliśmy się tuż przed samym koncertem, ale na scenie kompletnie o tym zapominamy. To coś co nas wszystkich łączy, prowadzi ona do tej samej rzeczy, którą robimy wspólnie i kochamy ponad wszystko, tworzenie muzyki. Dlatego też, śmiejemy się na scenie, nawet, jeśli jesteśmy li czy zestresowani przez coś tam. Na scenie nie kłócimy się nigdy.
>Występy na scenie
Tom i ja często występowaliśmy podczas trwania miejskich imprez, nawet, jeśli miało nas słuchać tylko pięć osób. Zawsze wiedzieliśmy, że chcemy występować na dużej scenie. Wtedy było to tylko marzenie, nie przypuszczaliśmy, że coś takiego nam się kiedyś przydarzy. Kiedy po koncercie wychodzę ponownie na scenę, nie wiem jak było, nie pamiętam kompletnie nic. Nie wiem jak śpiewałem i jak się poruszałem. Daję się ponieść energii centem atmosferze - daję z siebie wszystko, to, co oczekuje ode mnie publiczność i wydziera się na całe gardło, niestety bywa to też czasem niebezpieczne. Podczas prób wiadomo, że człowiek śpiewa ciszej, ale gdy staje przed 6.000 ludzi, śpiewa się o wiele głośniej. Szybko daję się ponieść emocjom, ale zdaje sobie sprawę, że muszę na to uważać. Jednakże ważne, jest, aby przekazać całą swoją energię fanom i współpracować z nimi. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ty jesteś prowokatorem do zachowania innych, a ze sceny możesz to obserwować. Kiedy w telewizji leci jakiś koncert centem ktoś śpiewa z playbacku to cię to irytuje, ale w rzeczywistości centem bywa to bardzo przydatna rzecz.
Tłumaczenie: Elli
* Top Of The Pops’03 *
Tak kocha Bill. Ciemne oczy, tajemnicze spojrzenie - co ukrywa się pod mistycznym wyglądem Billa? O czym myśli, co czuje, i jaki jest w miłości? Patrzymy w głąb fasady Billa….
>Jego budowa ciała W psychologii po analizach budowy ciała, wyodrębniono trzy typy, które mogą również decydować o charakterze osobnika: pierwszy, miękki i okrągły; drugi, umięśniony i silny i trzeci, szczupła i krucha budowa ciała. Bez sprzeczności Bill należy do tej trzeciej grupy, inaczej ta postawa jest nazywana “ektomorfem”. Ludzie tego pokroju powinni być pomysłowi, artystyczni i introwersyjni. Bill nie jest typem faceta, który się szybko zakochuje i potem okazuje swoje uczucia. Na pierwszy plan wysuwa się myślenie nad całą sytuacją, a dopiero potem na drugi plan wychodzi głos serca.
>Rysy twarzy
Nauka, dzięki której możemy określić stany nastroju, cechy charakteru po rysach twarzy. Wskazują na to, partia czoła wskazuje na myślenie, oczy, nos, policzki i buzia wskazują na jego świat uczuć, a podbródek wskazuje na fitness i siłę przebicia.
To zdradzają cechy rysów twarzy Billa:
Niskie czoło: dobrze zorganizowany i silny duch, egoistyczny, materialistyczny
Krzaczaste brwi: spostrzegawczość, namiętność, smykałka do pieniędzy i konstrukcji
Brwi bardzo szerokie: złośliwość
Pełna dolna warga: zmysłowość, ale również egoistyczna seksualna żądza
Nieco odstające uszy: duchowy, wyuzdany
Duże oczy i wiadomo ciemne: mądry, zainteresowany, tajemniczy, niedokładny
>Jego sposób wypowiedzi
“Jestem egoistą” i “Jestem naprawdę bardzo dobrym kłamcą, naprawdę potrafię to bardzo dobrze robić”, to wypowiedzi, które dosyć często można usłyszeć z ust Billa. A najważniejszymi osobami w jego życiu są jego matka, brat i oczywiście zespół. Dziewczyna, którą on pokocha, będzie musiała się pogodzić z tym, że nie zawsze będzie stała u niego na pierwszym miejscu. Musi ustąpić muzyce, ponieważ jak mówi sam Bill: “Nie ma dla mnie nic piękniejszego, dlatego się temu poświęcam”.
Nie musi się obawiać konkurencji, ponieważ Bill w przeciwieństwie do Toma, stawia na trwałe związki. “Potrzebuje dużo czasu, zanim się komuś całkowicie otworzę. Jeśli stracę swoje serce, to już na zawsze”.
>Jego sztuka
Bill ma dwa odzwierciedlenia, które współgrają ze sobą. Potrafi być zakręcony i rozważny, ale również może zostać w domu, podczas gdy inni imprezują. W obecności nieznanych im osób potrafi być nieco oziębły.
Z drugiej strony Bill potrafi być nakręcony, skakać na około i potrafi być straszną gadułą. Na scenie eksploduje na wulkan i uwalnia całą swoją energię. Znaczy to, że na scenie może poddać się emocjom i wyżyć się w ten sposób, lecz jest nieco okiełznany, co okresowo ukazuje na zewnątrz. Robi to, co w danej chwili mu przyjdzie na myśl.
>Jego pismo
Sztuka, tego, kto jak pisze, mówi wiele o człowieku i jego charakterze. Czytamy ekspertyzy pisma Billa, jednego z akcjonariuszy, które dla nas wypełnił.
Sprawa pisma Billa wywołała mieszane uczucia:
Bill jest dobrym informatorem, bywa nieśmiały, wybuchowy i samokrytyczny. Bill jest indywidualistą, raczej introwertyczny, wystarczają mu szczere stosunki z innymi ludźmi. Mimo wszystko jest spontaniczny, czasami bywa niezrównoważony. Potrafi czasami być bardzo ożywiony.
Jest zmysłowy, serdeczny, miły i pełen fantazji. Ale mimo wszelakich pozorów, jest spokojny, czasem aż nawet do znudzenia, ale kiedy jest do czegoś całkowicie przekonany, zaskakuje wszystkich swoją wylewnością i wspaniałymi wstępami. Bill jest nieprzeciętnie inteligentny.
>Jego znak zodiaku
Chłopak spod znaku panny, żyje raczej w świecie realnym, materialistycznym, niż romantycznym. Wylewność, czy też przyszłościowe, marzycielskie obietnice nie są jego działką. Zna życie, ale nie pozostaje bezinteresowny wobec oddania dla swojej rodziny i przyjaciół. Daje sobie czas, na znalezienie tej jedynej, ponieważ w sprawie swojej dziewczyny pozostaje tak samo krytyczny, jak na przykład jeśli chodzi o jedzenie, ciuchy czy utrzymywanie higieny. Ponieważ jest bardzo wybredny, pewnie potrwa zanim znajdzie kogoś do stałego związku. Ale owszem są z inne drogi do serca chłopaka spod znaku panny. Najchętniej chciałby, aby ktoś go chronił, często poddaje się i ma słabość do trudności. Ona natomiast musi być cierpliwa, ponieważ siła przyciągania “panny” nie bywa taka silna, on sam jest dosyć oziębły. Dopóki nie będzie wiedział, która jest tą właściwą, będzie bardzo oschły i oziębły, swoje uczucia będzie ukrywać pod zasłoną gadulstwa. Ale jeśli się już zdecyduje, ukaże skromność swojego życia, nadzwyczajne ciepło i sympatię.
Dziewczyna, która zechce podbić serce takiego kolesia, powinna dbać o siebie, dobrze się ubierać oraz wykazywać się nie lada wyrozumiałością.
Tłumaczenie: Elli
* Top Of The Pops’02 *
O czym rozmawiają między sobą, czyj plakat wisi u Toma na ścianie, kiedy Bill ma zły humor? Odkrywamy przed wami ich tajemnice.
20 Tajemnic Tokio Hotel
1. Strach przed koncertami:
Tom najbardziej na koncertach boi się tego, że gdy podaje rękę fanom na scenie, tamci pociągną go w tłum. Natomiast Bill boi się, że gdyby wskoczył w tłum fanów oni by go nie złapali, a on sam zaliczyłby glebę.
2. Dwie godziny stylizacji:
Bill potrzebuje dwóch godzin na całkowite wystylizowanie się. Uwielbia Old-Schoolowy styl: czarny lakier na paznokciach, czarna kredka pod oczami, i wysoko postawione włosy. Jego naturalny kolor włosów to ciemnoblond.
3. Mruki taneczne:
Do tańczenia chłopaki z Tokio Hotel maja “dwie lewe nogi”. Na Aftershowparty chłopaki z Tokio Hotel wolą bardziej okupować bar i rozmawiać. Jednym tańczącym spośród nich jest Georg, ale tylko do R’n'D i hip-hopu.
4. Temat rozmów: KOBIETY!:
Kiedy chłopaki gadają między sobą, prawie zawsze chodzi o dziewczyny. Następnym tematem jest muzyka, ale najczęściej chodzi o panienki.
5. Krótko śpiący, długo śpiący:
Gustav zawsze jako pierwszy jest na nogach, i to on urządza reszcie pobudkę. Georg natomiast śpi zawsze i gdzie się tylko da, dlatego też zawsze się spóźnia.
6. Ulubione jedzenie:
Tom i Bill z chęcią zajadają pizze i tzw. “kwaśne sznureczki”. Georg stawia na “Gnocchi”, a Gustav lubi włoszczyznę i ogólnie ostre potrawy.
7. Kłopotliwe sytuacje Billa:
Najbardziej niezręczną sytuacją, w jakiej znalazł się Bill to ta, gdy na jednej z randek wylał Colę. “Wylała się prosto na jej komórkę, a koniec nie był wcale taki zabawny”, śmieje się teraz Bill
8. Włosy Georga:
Georg ma właściwie kręcone włosy. Prostuje je za pomocą prostownicy do włosów, co jest bardzo czasochłonne i kosztuje wiele trudu, ale on najbardziej lubi, gdy jego włosy są długie i gładkie.
9. Wiele zwierzaków:
Wszyscy Tokijczycy mają jakieś zwierzaki w domu. U Billa i Toma w domu, swoje radości okazuje mieszanka Labradora i Dobermana - Scotty, za każdym razem, gdy bliźniaki wchodzą do domu oraz kot Kaszmir, który często im ucieka. Gustav ma czarnego kota Richarda i kundelka Bruno. Georg ma psa, który wabi się Garon oraz czarnego kota, Motiza.
10. Wyrzuty sumienia:
Kiedy Billowi leży coś na sercu, to od razu mówi to danej osobie co o niej myśli, bez względu na to, czy jest to osoba bliska jego sercu czy też zupełnie obca. Potem Bil ma wyrzuty sumienia, że mimo wszystko zranił daną osobę.
11. Cechy pozytywne:
Bill najbardziej lubi w sobie to, że jest spontaniczny. Tom jest bardzo ambitny i zawsze osiąga wytyczony sobie cel. Gustav jest zdecydowany, a Georg potrafi być dobrym słuchaczem.
12. Negatywne cechy:
Bill bywa bardzo egoistyczny, Tom jest strasznie niecierpliwy. Gustav bywa zamknięty w sobie i dosyć nieśmiały, natomiast u Georga najbardziej może denerwować to, że ciągle się spóźnia.
13. Kłamca:
Chłopcy mówią sami o sobie “Bill i ja jesteśmy królami kłamców”, mówi Tom. “W zasadzie kłamstwa uważam za coś złego, ale jeśli już to wykorzystuje, potrafi robić to świetnie, również i gestykulując”.
14. Pomarańczowe tapety:
Bill ma w pokoju pomarańczowe tapety. Jego biurko ma postać starych drzwi, a jego pokój wydaje się być dosyć mały. W pokoju Toma stoi olbrzymich rozmiarów szafa oraz dywan z pozostawionym na nim materacu.
15. Zawrotna szybkość:
Tokio Hotel przeszli samych siebie. Ledwo, co dostali wiadomość, że otrzymają złotą płytę za ich album “Schrei”, gdy nagle przyszło zawiadomienie, że ich album sprzedał się w nakładzie 200.000 i otrzymają nie złotą ale platynową płytę, ponieważ taki status osiągną ich album.
16. Plakaty na ścianie:
Żaden z członków zespołu nie wiesza ich na ścianach w swoich pokojach. Wcześniej u Billa w pokoju wisiał mały plakat Neny.
17. Dziewczyna marzeń: długie włosy:
Na pytanie o rodzaj fryzury u wymarzonej dziewczyny, cała czwórka odpowiada, że stawiają u dziewczyn na długie, proste włosy.
18. Kobiece ciuszki:
Oczywiście, że dziewczyna może świetnie wyglądać i w golfie, ale chłopaki stawiają na mini spódniczki i buty na wysokim obcasie. Chłopaki również bardzo chętnie na plecy, dlatego też lubią, gdy dziewczyna nosi topy odsłaniające plecy.
19. Dwóch chłopaków i jedna dziewczyna:
Tom i Bill bardzo często zakochiwali się w tej samej dziewczynie i nawet z tą samą przeżyli swój pierwszy pocałunek. Bill całował się po raz pierwszy, gdy miał 10 lat, ale wtedy uznał to za koszmar, również Tom całował się z nią po raz pierwszy.
20. Dom i podwórze:
Za 50 lat Bill chciałby najbardziej mieszkać w jakimś zacisznym miejscu. Dla Toma najważniejsze jest to, żeby mieszkać w mieście, gdzie jest wiele stresu i zamieszania. Gustav i Georg wolą raczej przebywać na łonie natury.
Tłumaczenie: Elli
* Top of the Pops’01 *
Komisariat policji top of the pops
Więzień: Gustav Schafer
Numer więźnia: 08-09-1988
GUSTAV SCHAFER
Co zrobiłeś w życiu takiego, najbardziej obrzydliwego?
Kiedyś Georg napił się Sprite’a, trzymając go w buzi, a potem to wypluł robiąc taką fontannę, wtedy ja otworzyłem buzię, i “wypiłem” to…
Czy próbowałeś kiedyś zaimponować komuś?
Tak, jasne, czasami mówi się różne rzeczy, żeby zaimponować innym. Chyba każdy w stu procentach kiedyś to przerabiał.
Czy w szkole zdarzało ci się doprowadzać kogoś do szału?
Nigdy nie byłem dobry w dyskutowaniu. W szkole podstawowej byłem dosyć agresywny, ponieważ byłem dosyć niski, jak na swój wiek, i gdy tylko ktoś się ze mnie naśmiewał z tego powodu, od razu dostawał w nos.
Czy wdałeś się kiedyś w jakąś bójkę?
Tak, i to bardzo często! To były takie reakcje impulsywne. Gdy tylko, słyszałem jakieś głupie gadki na mój temat, od razu leżeliśmy na podłodze i się biliśmy.
Gdybyś znalazł się na noc w celi, z kim chciałbyś w niej siedzieć?
Eva Longoria.
Zupełny brak gustu: Co masz w szafie takiego, czego się wstydzisz?
Wszystko, czego nie noszę przez długi czas, oddaje swojemu młodszemu kuzynowi. Jedną z takich bez gustownych rzeczy, był rażąco pomarańczowy pulower.
W jakich sytuacjach, najczęściej próbowałeś się wykręcić?
W szkole używałem wielu wymówek. Gdy zapomniałem zrobić zadanie domowe, najczęściej tłumaczyłem się tak: “Przepraszam, ale wczoraj musiałem pójść do szpitala, i zupełnie pogubiłem się wczorajszego dnia”, no albo coś w tym stylu.
Komisariat policji top of the pops
Więzień: Bill Kaulitz
Numer więźnia: 01-09-1989
BILL KAULITZ
Czy wdałeś się kiedyś w bójkę?
Tak, ja i Tom wdawaliśmy się w bójki z takim jednym kolesiem. Byliśmy wtedy w czwartej klasie, a on był w dziewiątej, czy coś takiego. Było tak gorąco, że jednemu nawet wybiliśmy ząb. Potem przez parę tygodni byliśmy zastraszani przez kumpli z gangu tego, kolesia. W końcu strony konfliktu nie wytrzymały i doszło do takiej bijatyki, że wszyscy byliśmy ranni, i nie mieliśmy już siły ciągnąć tego dalej.
Jaka jest najobrzydliwsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłeś?
Dlatego, że przegrałem zakład, musiałem polizać oponę skutera!
Jaki jest twój najbardziej niegustowny strój?
Miałem kiedyś taką kocią-kurtkę, która pochodzi z jakiegoś musicalu. Była z jakiegoś sztucznego futra, w łatki, wyglądałem jak wielki, pluszowy niedźwiedź.
Czy oszukiwałeś kiedyś w miłości? Jeśli, tak, to czy potem czułeś się winny?
Nie, nie jestem typem człowieka, który byłby do tego zdolny. Kiedy rozmawiam z dziewczyną, i spędzam z nią czas, to musi mi się w niej coś podobać, coś do niej ciągnąć. W przeciwnym razie, nie traciłbym na to czasu.
Kiedy po raz ostatni miałeś wyrzuty sumienia?
To nie było tak dawno temu. Gdy jestem zdenerwowany, daję to po sobie poznać, i daje się to we znaki innym, również tym, których bardzo lubię, i w niczym mi nie zawinili. Wtedy jest mi bardzo przykro, i czuję się winny.
Czy miałeś w szkole jakieś nieporozumienia?
Tak, bardzo często, z różnymi typami, ale nigdy nie działo się to bez przyczyny. Było wiele osób, z którymi nie mogłem się jakoś nigdy porozumieć, ale muszę przyznać, że to było jedno z moich ulubionych zajęć. Wdawać się w intrygi, a potem je zakańczać. Ci z którymi, miałem na pieńku, nie byli typami, którzy umieli by się bronić, przeciwnie, może nawet woleli by trzymać ze mną. Jeżeli ktoś uważa się za równowartościowego, to wydaje mi się to dosyć śmieszne.
Jaka była twoja wymówka w szkole, gdy nie zrobiłeś zadania domowego?
Byłem bardzo bezpośredni, i po prostu mówiłem, że nie miałem ochoty, żeby siedzieć i robić zadanie, bo miałem wiele innych, ciekawszych zajęć. Ale bardzo często zdarzało mi się przepisywać zadanie domowe od innych w szkole.
Z kim chciałbyś spędzić noc w celi, gdyby ci się to zdarzyło?
Bliźniaczki Olsen. Tylko obie!
Na jakim zdarzeniu zostałeś kiedyś przyłapany, w jakich okolicznościach?
Ha! Na podglądaniu, wszyscy zostaliśmy kiedyś przyłapani. Kiedyś w hotelu, obserwowaliśmy jedną parę, która przez parę godzin, bardzo namiętnie uprawiała sex. Staliśmy przy oknie, a że oni mieli włączone światła w pokoju, a w oknie nie były zaciągnięte zasłony, wszystko było widać jak na dłoni. W pewnym momencie jednak nas przyłapali. Odruchowo, jak na komendę padliśmy na ziemię, a oni zgasili światło. Następnego dnia przy śniadaniu, pech chciał, że natknęliśmy się na nich, a to było dosyć głupie uczucie. Patrzyliśmy tylko głupio na siebie.
Komisariat policji top of the pops
Więzień: Tom Kaulitz
Numer więźnia: 01-09-1989
TOM KAULITZ
No dobra, dajemy ci szansę, na zrozumienie. Co przeskrobałeś do tej pory?
Gdy zrobię coś złego, od razu zostaje to wykryte. Wcześniej w szkole miałem trochę nerwowo, ponieważ doprowadzałem nauczycieli do “szewskiej pasji”. Podczas konferencji, w szkole, wszyscy opowiadali, jaki ja znowu byłem niedobry, i w ogóle, no i wtedy było dosyć strasznie.
Najbardziej obrzydliwa rzecz, jaką zrobiłeś?
Jestem dosyć pedantyczny, i nie jestem człowiekiem, który robi obrzydliwe rzeczy. Ale nasz pokój, w którym przeprowadzamy próby, to dopiero syf! Po całym pokoju miota się wiele niepotrzebnych rzeczy, chociażby takich jak stare pudełka po pizzy, czasem nawet z pizzą w środku. To najbardziej obrzydliwy pokój, jaki znam. Chyba, jeszcze nikt tam nigdy nie sprzątał.
Czy potraktowałeś kiedyś źle swojego brata?
Kiedy wyprowadziliśmy się na wieś, był taki czas, kiedy nie mogliśmy się ze sobą porozumieć. Panowała tam taka przyjaźń w postaci zamkniętej “kliki”. Ale jakiegoś poważnego konfliktu między nami nie było nigdy. Kłócimy się i pierzemy dosyć często, ale potrzebujemy tego, a potem wszystko jest w porządku.
Kiedy miałeś wyrzuty sumienia?
Zawsze myślę najpierw zanim coś zrobię. Nigdy nie tłumie w sobie uczuć, i zawsze mówię to, co myślę, co mi leży na żołądku, a to często niesie ze sobą jakieś konsekwencje. Człowiek uczy się na błędach, dlatego, rzadko miewam wyrzuty sumienia. Kiedyś zawiedliśmy naszą przyjaciółkę, która przez nas płakała i była smutna. Było mi wtedy z tego powodu bardzo przykro.
Czy jesteś dobrym kłamcą?
O tak! Można powiedzieć, że bardzo dobrym, jestem królem kłamców. Bill i ja potrafimy to robić bardzo dobrze. Oszukuję ludzi bardzo często.
Jaka jest najbardziej przykra, głupia, plotka, którą usłyszałeś na wasz temat?
Że Bill się zabił, to była przesada. I jeszcze na przykład, że po pierwszej piosence, byliśmy bardzo roztrzęsieni (wewnętrznie).
Jaki jest twój najbardziej niegustowny strój?
Prawdopodobnie, będzie to szlafrok, ale mój jest taki normalny, biały. Lecz, ogólnie uważa, że szlafroki są brzydkie, i zakładam go tylko wtedy, gdy jestem sam, po kąpieli. Oprócz tego mam takie rzeczy, które noszę zawsze. W zasadzie jestem świadomy tego, że mam swój własny styl.
Z kim chciałbyś spędzić noc w celi?
Z jedną z bliźniaczek Olsen, Angelina Jolie lub Eva Longoria.
Kiedy po raz ostatni coś ukradłeś?
Jeszcze nigdy, niczego nie ukradłem! Kiedy byłem dzieciakiem zawsze chciałem kraść cukierki, ale jakoś nigdy nie starczyło mi odwagi. Ale zawsze chciałem to zrobić.
Czy zdarzyło ci się kiedyś tak zabajerować dziewczynę, która mogłaby być twoja wielką miłością, tylko po to by z nią być?
Nie, nie tak często. Wszystkie wiedzą, że teraz na stały związek nie mam czasu, mówię to szczerze. W tych sprawach nie kłamie, jestem bardzo szczery.
Komisariat policji top of the pops
Więzień: Georg Listing
Numer więźnia: 31-03-1987
GEORG LISTING
Kto w zespole jest największym łobuzem?
Bez namysłu powiem, że Tom. Tom jest takim małym łobuzem, który bardzo często coś zmajstruje. Ale i tak bardzo często wszyscy razem, całą czwórką rozrabiamy.
Czy zdarzyło ci się kiedyś pod wpływem impulsu coś zepsuć albo zniszczyć?
Tak, byłem jeszcze mały, i pokłóciłem się z moim przyjacielem, i jako rewanż chciałem go uderzyć kamieniem z plastiku, ale on schował się za samochód. Ale jakoś, po dłuższej chwili gonienia za nim, nie miałem już siły i kamień spadł na maskę białego Mercedesa Benz.
Kiedy po raz ostatni miałeś wyrzuty sumienia?
Kiedy nie mogłem być obecny w domu, podczas urodzin mojej mamy.
Jaki jest twój najbardziej niegustowny strój?
Wcześniej (byłem narciarzem, ciałem i duszą) nosiłem czapki z takimi ząbkami, i brzęczkami, ale już ich nigdy nie ubiorę.
Czy okłamałeś kiedyś rodziców, w związku z tym gdzie wychodzisz?
Tak, mówiłem wtedy, że idę do kolegi odrabiać zadanie domowe, podczas gdy miałem areszt domowy. A ja wychodziłem się zabawić.
Z kim chciałbyś spędzić noc w celi?
Z Paris Hilton.
Czy zdarzyło ci się kiedyś tak zabajerować dziewczynę, która mogłaby być twoja wielką miłością?
Działało to w inną stronę. To, one w coś takiego grywały, a potem mnie rzucały. No cóż, każdy musi to kiedyś przeżyć.
Tłumaczenie: Elli
* Top of the Pops’12 *
Czy macie dziewczyny?
Bill: Nie, na ten czas nie mamy dziewczyn!
Kiedy mieliście swoje pierwsze dziewczyny?
Bill: Swoją pierwszą, dziewczynę, tak na poważnie miałem w czwartej klasie.
Tom: Wydaje mi się, że mieliśmy dziewczyny w tym samym czasie, i ja chyba też miałem ją w czwartej klasie.
Czy to też były bliźniaczki?
Tom: Nie…
Gustav: Moja pierwsza prawdziwa dziewczyna, mieszka nawet niedaleko stąd. Ale nie byłem z nią zbyt długo. Po za tym, razem jestem tu, a raz tam…
Jaka powinna ona być?
Gustav: Elastyczna i z poczuciem humoru. Powinna być taka, z którą można się dogadać, dobrze się z nią czuć. Nie powinna być zarozumiała.
Georg: Najważniejsze jest to, żeby człowiek mógł się z nią porozumieć.
Tom: Powinna być ładna. Nie powinna mieć jakiegoś złego charakteru, i powinna być spontaniczna.
Bill: Ja i Tom stawiamy na ten sam typ dziewczyny, dlatego, też bardzo często podobały nam się te same dziewczyny.
A była o to kiedyś jakaś draka?
Bill: Nie, nie było. Już często zdarzały nam się takie akcje. Oboje z Tomem jesteśmy spontaniczni i często nie myślimy o tym. To może być jakaś wada, ale dzięki temu człowiek może więcej przeżyć.
Jaki styl powinna mieć dziewczyna?
Bill: Długie, proste włosy, to mnie kręci, fajne jest też, gdy dziewczyna nosi buty na wysokich obcasach. A w lecie fajnie, jest, gdy opala się w bikini…
Tom: Dokładnie to samo. Długie, proste włosy. Jest również wiele dziewczyn, które mając kręcone włosy wyglądają super. Aha, i uwielbiam, gdy dziewczyna nosi mini spódniczki!
Georg: Ja tam stawiam na biodrówki.
Gustav: Co powinienem jeszcze do tego dodać? U niektórych jest też tak, że lubią wysokie obcasy i do tego jeszcze mini spódniczki.
Bill: Tak, ale to też nie powinno wyglądać za bardzo wyzywająco! Ponieważ w golfie człowiek też może świetnie wyglądać.
Gustav: Tak, jak na przykład Angelina.
Tłumaczenie: Elli
* Top of the Pops 11 *
Tokio Hotel i Banaroo w sprawdzianie z przyjaźni. Wszyscy za jednego? O czym ze sobą rozmawiają, czy dzielą się swoimi sekretami i czy są zawsze dla każdego? Tokio Hotel i Banaroo zdradzają nam jak to jest z przyjaźnią w zespole.
TOKIO HOTEL
Jak dobrze znacie się nawzajem?
Bill: U mnie i u Toma, to jest naturalnie tak, że znamy się na wylot. Wiemy wszystko o sobie nawzajem, opowiadamy sobie wszystko. Oprócz tego jesteśmy przyjaciółmi, wiemy dużo o sobie, ale każdy z nas ma swoje tajemnice.
Gustav: Wszyscy z zespołu są na samym początku mojej skali przyjaciół. Jesteśmy zespołem już 5 lat, i spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu, przez tak długi okres czasu zdążyliśmy się naprawdę dobrze poznać.
Czy jest u was coś takiego jak grupowa-telepatia?
Bill: W każdym bądź razie, u nas każdy wie kto ma jakie odchyły i jakim jest świrem. Gdy widzimy, że któryś z nas ma zły dzień albo po prostu dostaje świra zostawiamy go samego w spokoju.
Tom: , Jeśli któryś z nas nie ma ochoty jechać, albo coś, to nawet go nie zmuszamy, bo wiemy, że do niczego się nie nadaje. Dlatego też musimy się od czasu do czasu pokłócić, to jest także bardzo ważne.
Co było najfajniejszą rzeczą, jaką ktoś z zespołu zrobił dla innego?
Bill: Chyba, oddanie swojej pizzy, niestety nie przychodzi mi nic innego do głowy. Ale my jesteśmy chłopakami, myślę, że w zespołach dziewczyn jest zupełnie inaczej.
Tom: Myślę, że gdy zespół jest mieszany, to sprawy wyglądają zupełnie inaczej. Wtedy to, jeden drugiemu robiłby, co chwilę, jakieś dobre uczynki. Coś bardzo, bardzo dobrego! ![]()
Wszyscy: O Taaaaaaaak!!!!!
Czy dzielicie się miedzy sobą, ze swoich osobistych rzeczy?
Gustav: Georg i ja dzielimy się pokojem w hotelu.
Bill: Tak czy owak, dzielimy się wieloma rzeczami, mieszkamy w jednym domu, nasze pokoje znajdują się koło siebie, i wszystkie drzwi stoją otworem.
Czy przyjaźń pomiędzy facetami jest inna, jeśli w pobliżu są dziewczyny?
Tom: Tak, na pewno. Z innymi chłopakami, można bardzo otwarcie gadać, o drugiej płci, jeśli one są daleko. Jesteśmy wszyscy do siebie podobni, jesteśmy równi, tak też rozmowy są bardziej fajne.
Czy dużo rozmawiacie między sobą o dziewczynach?
Georg: Taak! U nas to cały czas chodzi o dziewczyny.
Tom: chodzi tylko o dziewczyny. No i może troszeczkę o muzykę, ale głównie o dziewczyny.
O czym rozmawia się np. z kumpelką, a o czym z kumplami?
Gustav: Z kumpelką to chyba głównie o kłopotach sercowych, i tego typu sprawach, albo, że uważa się kogoś za super.
Tom: A z kumplami o tym, co się dzieje potem.
Czego brakowałoby wam u innych?
Gustav: Gdybym musiał pozostawić Georga to na pewno było by nam wszystkim łatwiej, ponieważ nie spóźnialibyśmy się, Georg jest bardzo niepunktualny. U Billa, brakowałoby mi tego, że nakręca atmosferę i jest wesoło. On i Tom są takimi świrami, i ekstremalnie nakręceni, bez nich byłoby strasznie nudno.
Bill: U Gustava na pewno to, że jako jedyny jest zawsze rano obudzony i puka do drzwi żeby zbudzić nas. Myślę, że tego brakowałoby mi najbardziej, nawet jeśli mnie to czasem denerwuję, że jest on takim ,,porannym ptaszkiem”. A u Georga to, że śpi na tylnym siedzeniu i, że chrapie wszędzie gdzie się da, a najczęściej to w samochodzie. Zawsze przychodzi spóźniony i w dodatku zasapany.
Tom: U Georga tęskniłbym za jego niepunktualnością, a u Gustava tego jego wczesnego wstawania. A bez Billa, nie mogę sobie wyobrazić swojego życia, ponieważ jesteśmy zawsze razem, nawet, jeśli nie jesteśmy razem z resztą zespołu w trasie, to ja tęsknie za wszystkimi.
Georg: Ja tęskniłbym chyba najbardziej za tymi chwilami spędzonymi w pokoju prób, to, co sobie tam opowiadamy. Bez tego moje życie było mniej ciekawe.
Tłumaczenie: Elli
* Top Of The Pops 10 *
TOTP: Jak wpadliście na pomysł nazwy Tokio Hotel?
Bill: Szukaliśmy nazwy, która nas symbolizuje. W tak krótkim czasie, przeżyliśmy tak wiele, stworzyliśmy w tym roku nasz album, a wszystko to po raz pierwszy. Pomyśleliśmy, że wszyscy jesteśmy miastowi, potrzebujemy takiego miasta, które to odzwierciedla. Tokio właśnie takie jest… chociaż jeszcze tam nie byliśmy. Jednak uważam, że co całkiem niezłe, ponieważ to co przeżywamy teraz, nie spotkało nas wcześciej. A Hotel, ponieważ wiele podróżujemy. Moglibyśmy wziąć nazwę “Berliner Rasthof” (berliński dwór odpoczynku), jednak Tokio Hotel brzmi bardziej superaście.
TOTP: Powiedzcie coś o Waszym pierwszym singlu “Durch den Monsun”!
Bill: Piszę teksty razem z naszym wytwórcą i tak też było przy tym singlu. Naistotniejsze w tej piosence jest to, iż mowa jest w niej o innym świecie, do którego udajemy się dla jakiejś osoby, przeżywamy tam wiele przygód i podejmujemy wyzwania.
TOTP: Jeszcze przed Tokio Hotel występowaliście razem. Jak się wtedy nazywaliście?
Bill: Nazywaliśmy się “Devilish”. Mieliśmy siebie, lecz nigdy poważnego planu, ponieważ to już coś, kiedy Niemiec śpiewa i ma niemiecką nazwę. Jednak byliśmy do tej pory obojętni i wcale nie mieliśmy ochoty szukać nazwy, więc wzięliśmy prostą, pojedynczą. Teraz, kiedy zaczyna się dla nas nowy czas, potrzebowaliśmy nowe imię.
TOTP: Opiszcie któtko waszą genezę!
Bill: Tom i ja już całkiem długo tworzymy muzykę, zaczęliśmy w wieku 7 lat, dzięki facetowi mojej matki. Powiesił gitarę w pokoju, potem brzdąkał coś na niej Tomowi i tak się zaczęło. Mieliśmy po 9 lat, braliśmy udział w pierwszych występach, pisałem wtedy swoje pierwsze teksty piosenek, całkiem proste, po niemiecku, bo nie było innej możliwości. Nie miałem w szkole języka angielskiego. Przed 5 latami Georg i Gustav wpadli do nas na występ, który dawaliśmy w klubie. Tom i ja występowaliśmy we dwoje. 2 i pół roku temu producent zobaczył nasz dość klasyczny występ i zaprosił do studia. Krótko po tym nagraliśmy razem album i weszliśmy na drogę wytwórni płytowej.
TOTP: Jak godzicie to ze szkołą i przede wszystkim jak znoszą to rodzice?
Tom:Próbujemy to wszystko jakoś połączyć. Występujemy w weekendy, albo popołudniami. Kiedy jesteśmy gdzieś w podróży, próbujemy odrabiać lekcje i załatwiać takie tam sprawy szkolne. Zobaczymy jak to teraz wyjdzie, ale na szczęcie mamy jeszcze wakacje.
Gustav: Mówiąc całkem krótko, nasi rodzice są z nami.
Bill: Muszą nas wspomagać, nie inaczej. Georg ma 18 lat i prawo jazdy, jednak przedtem musiał ktoś dowozić nas i sprzęt na występy, a to byli właśnie nasi rodzice. A tak się składa, że facet mojej matki także tworzy muzykę i gra w zespole. Nasi rodzice stoją za nami!
TOTP: Czy jesteście już zajęci, czy może mają jakieś dziewczyny u was szansę?
Bill: Obecnie wszyscy jesteśmy solo. A nasze dziewczyny muszą wyglądać jak bliźniaczki Olsen.
Tom: W każdym razie Bill i ja mamy ten sam typ dziewczyny i raczej nie można jego opisać. Kiedy już znajdziemy odpowiednią dziewczynę, przystajemy na tym, ale i tak nie jest to trwały związek.
Bill: W każdym razie ona musi być prostą dziewczyną… (wszystkie odpowiadają).
Georg: Ja również nie przykładam do tego uwagi.
Gustav: Czy ona jest blondynką, czy szatynką, jest to całkowicie obojętne. Istnieje wiele ładnych dziewczyn.
TOTP: Jakie są wasze najbliższe plany?
Georg: Chcemy dużo grać na żywo, ponieważ to robimy najchętniej, a naszym marzeniem jest zagrać kiedyś w Tokio.
Bill: Tak, to jest nasze marzenie. Kiedyś będziemy w Tokio, mamy nadzieję, że weźmiemy udział w wielkim festiwalu, będzie mnóstwo ludzi, a my damy z siebie wszystko.
Tłumaczenie: Elli
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.