czerwca 21 2006

Wywiady dla Xpress

Published by admin

* Xpress’03 *

>Dla was gramy podwójnie!<

Wyszukaliście: Teraz Tokio Hotel dziękują za to, na żywo w Austrii!

“Dziękujemy Austrio! Dziękujemy, za to, że czytelnicy Xpress podarowali nam aż dwie nagrody, jesteśmy z tego bardzo dumni!”, mówił Tom, sprawdzając, “Złotego pingwina”, nagrodę jaką Tokio Hotel otrzymali w kategorii “Debiut 2005″, tak samo jak zainkasowali nagrodę za “Najlepszą piosenkę roku 2005″. Za kulisami Philipshalle w Düseldorfie, gdzie spotkaliśmy zespoł Tokio Hotel, podczas imprezy. Po niej Bill powiedział: “Zrewanżujemy się za to, specjalną austriacką trasą koncertową!”.

To, co was czeka na żywo w Hohenems (17.02), Innsbrucku (19.03), Wiedniu (21.03) i Linz (22.03), Xpress mówi wam już teraz!

Punkty kulminacyjne uchwycone w minutach!

19:30 Rozpoczęcie show: po tym jak polska grupa Blog 27, rozgrzało publiczność, Tokio Hotel wyłania się na scenę z ciemności i rozpoczynają od “Jung und nicht mehr jugenfrei”.
19:40 Bill po raz pierwszy ściąga swoją kurtkę.
19:43 Bill wyciąga na scenę megafon. To zapowiedz kolejnego hitu “Schrei”.
19:47 Duet Billa wraz z jedną z fanek wyciągniętej z pierwszych rzędów, wraz, z którą zaśpiewał parę strof “Schrei”.
19:50 “Leb die Sekunde”, do którego na ścianach wyświetla się zegar odmierzający sekundy.
19:55 Bill opowiada o minionych miesiącach: “To co do tej pory przeżyliśmy, nadali nie możemy sobie tego uświadomić!”. Jako, że najbardziej pasującą piosenką, wprowadzającą w odpowiedni klimat, chłopaki grają “Schwarz”.
20:10 Odwrócony do publiczności plecami TH zaczynają grać pierwsze takty “Durch den Monsun”, teraz Bill jest w nowym stroju.
20:14 Fani pomagają przy śpiewaniu piosenki “Thema#1″, cała hala wraz z Billem śpiewa “2,3,4!”.
20:22 Do piosenki “Rette mich” cała sala tonie w czerwonym świetle.
20:27 Bill śpiewa kawałek piosenki “Freunde bleiben”, resztę piosenki przechwytują fani!
20:31 Podczas piosenki “Letzte Tag”, na ścianie leci film z nocnej jazdy samochodem.
20:35 Tokio Hotel schodzi ze sceny.
20:37 Jako pierwszy na scenę wychodzi Gustav, a po nim cała reszta zespołu, wraz z ręcznikami. Jako dodatek do trasy, grają swój zupełnie nowy utwór o noszący tytuł “Frei im freien Fall”.
20:45 Po “Unendlichkeit” chłopaki ponownie schodzą ze sceny.
20:51 “Durch den Monsun” do ostania bisowana piosenka. Chłopaki wylewają wodę w tłumy fanów.
20:55 Koncert dobiegł końca.

Potem na ścianie wyświetla się jeszcze pokaz slajdów, wśród których znajdują się wypowiedzi Billa i Toma.

TOM: “Wasze nagrody, które nam przyznaliście, naprawdę znaczą dla nas bardzo wiele i zajmują szczególne miejsce”.
BILL: “Teraz włożymy jeszcze więcej serca dla was w trasę po Austrii!”

Tłumaczenie: Elli

* Xpress’02 *

TOKIO HOTEL pod lupą grafologa.

Jacy naprawdę są Bill, Tom, Gustav i Georg? Grafolog, postanowił sprawdzić, jacy są naprawdę, analizując ich charakter pisma - i zatroszczył się o pewne niespodzianki!

GUSTAV: Przyjacielski
Gustav jest radosny i entuzjastycznie nastawiony do życia, nawet, jeśli jego rzeczywista natura opiera się na zastanawianiu się i analizowaniu wszystkiego. Nowe dziewczyny traktuje bardzo uprzejmie, ale o prawdziwych uczuciach rozmawia z nią dopiero wtedy, gdy naprawdę dobrze się poznają. W piśmie tak samo jak w życiu Gustav poświęca dużo uwagi na szczegóły.

BILL: Kreatywny
Bill jest bardzo wesołą osobą, a jednocześnie jest poważny z charakteru. Jego strefa prywatności jest dla niego bardzo ważna, i czeka na trwały związek z dziewczyną. Wielkość liter pokazuje, że Bill potrzebuje dużo swobodnej przestrzeni, aby mógł realizację swoich pomysłów. Akcentowanie na to, ukazuje wpływ na jego kreatywność.

GEORG: Odważniak
Georg to ryzykant, który stawia wszystko na jedną szalę, potem musi z nich usuwać różnice. Jego uczucia są bardzo intensywne, ma skłonność do zmian swoich decyzji w ostatniej chwili. Solidarność jego charakteru pisma ukazuje, że jest on ostry, ale można liczyć na jego zrozumienie. Georg nie daje się pozbyć z siebie powierzchowności.

TOM: Luzak
Tom jest przebojowy i bardzo pewny siebie. Nigdy nie nabiera wody w usta i zawsze mówi to, co myśli. W miłości jest dosyć nieśmiały i bardzo uczuciowy. Jego górnolotny styl pisania, świadczy o tym, że rozkoszuje się swoim życiem: Tom uwielbiam imprezować i często daje się rozpieszczać!

Tłumaczenie: Elli

* Xpress’01 *

Tysiące czytelników magazynu Xpress nadesłało do naszej redakcji pytania do chłopaków z Tokio Hotel. Sprawdź, co Bill i reszta odpowiedzieli!

>Tom, czy rzeczywiście podczas Aftershowparty po imprezie Eins-Live-Krone, pod wpływem alkoholu obmacywałeś jakieś dziewczyny?

Tom: Po wygraniu tej nagrody, udaliśmy się na Aftershowparty no i trochę zabalowaliśmy. Nic nie planowałem, a dziewczyny podchodziły, no to wiadomo, że chcieliśmy się z nimi zapoznać. A tak naprawdę to każdy z nas miał już w głowie plan naszej trasy koncertowej.

>Czy często czatujecie na ICQ czy też KWIK? I czy lubicie dziewczyny z piercingiem?

Bill: Jesteśmy tam zalogowani, ale nie przebywamy tam prawie nigdy. Nie dajcie się, więc zwieść, jeśli ktoś, z kim czatujecie, podszywa się pod nas, bo to na pewno oszust. Co do percing, to oczywiście, że go uwielbiam, ale percing powinien być dyskretny. Sam mam dwa kolczyki i tatuaż na karku. I z tego wszystkiego tylko jeden kolczyk jest tak widoczny, że od razu rzuca się w oczy.

>Czy macie jakieś wskazówki, jak można sobie poradzić z podejmowaniem decyzji przez naszych rodziców za nas samych?

Tom: Z pewnością dla wielu z was jest to bardzo trudne, tak samo jak kiedyś dla nas. My mamy to szczęście, że na bardzo wiele się nam pozwala, i to ze strony obojga rodziców, nawet, jeśli ojciec się od nas wyprowadził, a my mieszkamy tylko z mamą. Powinnaś na spokojnie porozmawiać ze swoimi rodzicami o swoich potrzebach i problemach, to oni powinni zatroszczyć się o to, aby nam jako ich dzieciom było, lepiej i lżej.

>Czy naprawdę w rzeczywistości nie nazywacie się Bill i Tom, a Marco i Peter?

Georg: Marco i Perter?! A to dobry żart, ale który powinien być, którym?
Bill: Nie, ja mam jak na razie tylko jedno imię, które bardzo mi się podoba, i wydaje mi się być w porządku.
Tom: Bill i Tom to z pewnością nasze prawdziwe imiona.

>Jesteście solo, czy też, dziewczyny, które wybraliście w “Akcji BRAVO” to wasze sympatie?

Bill: Wszyscy jesteśmy solo! Ale zdążyliśmy już zauważyć, ze wiele osób robiło sobie po tej Akcji wielkie nadzieje! To był zwykła zabawa, gra, w której sami mogliśmy wybrać zwyziężczynie. Spotkaliśmy się z tymi dziewczynami tylko jeden jedyny raz i tyle.
Tom: Przecież nie będziemy wybierać dziewczyny dla siebie w drodze castingu.
Georg: Jakoś nie specjalnie przepadamy za castingami…

>Co będziecie robić jeśli, sukces który zdobyliście, już nigdy się nie powtórzy?

Georg: Mamy nadzieję, że nie będzie żadnego innego życia poza Tokio Hotel, ponieważ zawsze chcieliśmy tworzyć i grać muzykę!
Bill: Nie robimy żadnych planów, ponieważ wszyscy jesteśmy bardzo optymistycznymi i spontanicznymi ludźmi.

>Przez to, że uważam, że jesteście naprawdę świetni, zostanę uznany za wariata, z tego powodu, że jestem chłopakiem. Czy wy też, byliście szykanowani przez to jakiej muzyki słuchacie?

Gustav: Moje ulubione zespoły jak Metallica czy Slipknot, w mojej klasie zostali określeni jednym słowem “chała”.
Bill: Każdy powinien słuchać tego, co lubi. Gdy każdy słuchał tego samego byłoby strasznie nudno!

>Bill, ile masz kurtek w szafie?

Bill: Zgadza się, że mam ich wiele, można by powiedzieć, ze to taka mała kolekcja skórzanych kurtek…
Georg: Ta, mała…
Bill: …nigdy ich nie liczyłem. Tak czy owak jest ich z pewnością bardzo wiele. Szacuje, że jest ich około 20 sztuk.

Tłumaczenie: Elli

* Xpress 11 *

..::Xpress, numer na listopad::..

Na tę prognozę pogody wszyscy czekali od dawna: 5.11 potężny “Monsun” o sile wiatru 10, przejdzie z Magdeburga i uderzy w Wiedeń. “Tak to prawda”, mówi Tom, gdy dzwoni do nich redaktor z Xpress, “Tokio Hotel, po raz pierwszy dadzą czadu w Austrii!”. Wystąpią na gali charytatywnej dla dzieci, w jednym z Austriackich Centrów Zdrowia w Wiedniu.

Początek trasy koncertowej w grudniu. Początek o 18, przed Tokio Hotel na scenie wystąpią: Verena Pötzl, Stella Jonem i zespół Weather Girls. Bill, Tom, Georg i Gustav rozpoczęli swój występ o 21.30, a potrwa ona pół godziny. “To będzie świetna próba przed naszą pierwszą trasą koncertową”, zdradza Tom, “ponieważ w grudniu i styczniu, wyruszamy z naszym kompletnym widowiskiem, ponownie!”.

24 godziny w Wiedniu pomimo wszystko, na pewni pierwszą godzinę w Wiedniu, spędzą chłopcy na rozdawaniu autografów. Manager w obawie o bezpieczeństwo chłopców zatrudnił 30 (!) ochroniarzy. Na zwiedzanie miasta nie pozostanie Billowi, & Co. czasu, ponieważ wcześniej tego samego dnia czekają na nich wywiady i spotkania, a potem 6.11 wylatują na dalszą trasę.

Dzikie pogłoski o Tokio Hotel - co z tego jest prawdą? W Xpress Tom podejmuje się odpowiedzi, na pytania, na których fani obgryzają sobie paznokcie

Czy wymagają jeszcze więcej od tego osiągniętego sukcesu?

TOM: Bzdura, fakt, że wszędzie gdzie się tylko pojawimy czekają na nas fani, uważamy za super osiągniecie. Najgorzej jest z naszymi sąsiadami z Magdeburga, którzy muszą tolerować zachowania fanek, które koczują pod naszym domem i śpią w budce, w której czekamy na autobus, nawet wtedy, gdy nie ma nas w domu! To, że nie możemy spokojnie wyjść na ulice naszego miasta , nie przeszkadza mi: gdy mam trochę wolnego czasu, spędzam go na kimaniu przed telewizorem ;D.

Czy przez swoje problemy z głosem (czyt. mutacja) nie może śpiewać na żywo?

TOM: Nie, to od dawna nie jest już aż tak poważny problem. Po prostu czasem gramy niektóre piosenki nieco głośniej i ostrzej niż na albumie, wtedy Bill nie ma żadnych problemów ze śpiewaniem.

Czy w szkole byli zaczepiani?

TOM: Jasne, że trafiali się jacyś ludzie, którym przeszkadzaliśmy, ale to nie był główny problem. To co zmusiło nas do podjęcia decyzji o przerwie w nauce były, tłumy fanów czekających na nas przed drzwiami szkoły, oraz zespoły reporterów z gazet i telewizji, a to dezorganizowało życie szkoły i wprowadzało chaos. Rzucenie szkoły na dobre nawet nie przychodzi nam na myśl, ponieważ wszyscy chcemy zdawać maturę.

Jak podoba im się Austria, czy też będą dawać w niej dużo koncertów?

TOM: W zasadzie, jesteśmy więcej w drodze, po Niemczech, ponieważ to nasz rodzinny kraj. Ale już najwyższy czas poznać nieco bliżej naszych austriackich fanów. Nasza ostatnia wizyta skończyła się tylko na chacie z fanami, i na występie w strugach deszczu. Dlatego, też chcemy koniecznie, dać jeszcze parę koncertów w Austrii.

Czy stali się bardziej niedostępni?

TOM: Wcześniej mieliśmy prowadziliśmy całkowicie normalne życie, mieliśmy dziewczyny, i nie przeszkadzało nam to. Teraz oczekuje się od nas tego, że skoro jesteśmy sławni to będziemy się spotykać z aktorkami albo modelkami. Może i jest teraz troszeczkę trudniej na przykład wyjść gdzieś, niż wcześniej. Ale razem z Billem próbujemy sami odpisywać na jak największą liczbę listów. Na pytanie czy rzeczywiście przespałem się z 25 dziewczynami, po prostu odpowiadam, że nie liczyłem… ;D.

Tłumaczenie: Elli

* Xpress 10 *

Najwięksi debiutanci tego roku, Tokio Hotel, opowiadają nam o….

…Malowaniu Graffiti w Magdeburug

Tom: Magdeburg to chyba najbardziej nudna prowincja, jaka można sobie tylko wyobrazić…no i wraz z moimi kolegami postanowiliśmy troszeczkę ubarwić szarą rzeczywistość tego miasta. Jest to nielegalne, dlatego też, zrobiliśmy to tylko raz. Na szczęście nikt nas nie złapał…!
Gustav: Reszta z nas, będzie próbować swoich sił w malowaniu graffiti po raz pierwszy.

…Cholerne boysbandy

Bill: Niektórzy próbują za wszelką cenę dostać się do świata muzycznego show biznesu. Maja już teksty piosenek, muzykę, muszą tylko popracować nad swoim wizerunkiem i gotowe. My tworzymy muzykę od czasu, gdy mieliśmy po 9 lat!
Georg: Najgorsze jest to, że często poznajemy takie boysbandy, podczas nagrań do jakiś programów w TV. I często zdarza się, że są rzeczywiście tak zadufani w sobie i zadzierający nosa jak o nich piszą.

…Dorosłość, bez kontroli

Bill: Często słyszę: “Masz dopiero 15 lat, o czym ty możesz pisać teksty?”. Ale wielu dorosłych nie rozumie, że problemy pojawiają się w każdym wieku.
Tom: Mamy taką piosenkę “Gegen meinen Willen” (wobec moich chęci). Jest ona o tym, jaka rolę ogrywają dzieci, gdy rodzice się rozwodzą. Gdy nasi rodzicie postanowili się rozejść, mieliśmy, z Billem po 6 lat. U Georga nastąpiło to niedawno. Nie wiedzieliśmy wtedy, co się wokół nas dzieje…
Bill: Mamy bardzo tolerancyjnych rodziców. Nasza mama była nawet obecna podczas, tego, gdy w wieku 12 lat zrobiłem sobie pierwszego kolczyka (ten na brwi). Bałem się tylko, wtedy, co będzie jak mam zobaczy mój tatuaż, który zrobiłem sobie bez jej wiedzy i zgody!

…Drinnies i Draussies

Bill: Dzielimy ludzi na Drinnies i Draussies. Draussies to tacy ludzie “natury”, którzy lubią biwaki i kochają naturę. Drinnies, tak jak my, stawiają na tłok w dużym mieście - dlatego też, uważamy Tokio za czadowe miasto! Ale moglibyśmy mieć taki domek wypoczynkowy w Berlinie.

…źli nauczyciele i dobre oceny

Georg: Zawsze mieliśmy problemy z nauczycielami. Chyba niektórzy z nich zostali nauczycielami, tylko, dlatego, że nie było miejsca na innych kierunkach studiów, tak myślę.
Bill: Na szczęście, uczymy się dobrze i nikt do nas nic nie ma. Mnie nie trzeba do nauki zmuszać, sam wiem, ze bez nauki i szkoły nigdzie nie zajdę. Szkoła to mus.

…najfajniejsza dziewczyna świata

Gustav: Tom: Reszcie z nas podobają się bliźniaczki Olsen. No a oprócz tego, dla mnie Kelly Clarkson, ona jest sexy.
Bill: Najważniejsze jest to żeby się ze sobą nie nudzić i nie popaść w monotonię. Nie lubię niespontanicznych dziewczyn.
Georg: Nadal jesteśmy w poszukiwaniach, za najfajniejszą dziewczyną na świecie!
Gustav: Najfajniejszą dziewczynę z Austrii już znamy. Spotkaliśmy ja na paru festiwalach, nazywa się Christina Stumer. Jest super kumpelką.
Bill: W listopadzie na pewno zagramy koncert w Austrii. Tam na pewno spotkamy jeszcze wiele świetnych dziewczyn…!

Tłumaczenie: Elli

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.